Zasiadka 10.03.13 / Dębina
Rozpoczęcie sezonu. 10.03.2013r
Sobota dzień wcześniej. Z przyjacielem ku…m Piotrem! 😉 Testując jego powstającą łódkę w piwnice mojej firmy postanowiliśmy przeżyć coś, co raczej nie jest zbyt normalne. Zasiadkę karpiową po pas w śniegu.

Jak widać dużo motywacji, ciepłe buty i nawet skrawek wody niezamarzniętej można znaleźć?

Piotr wychodząc z pod parasola rozglądając się rzekł tylko – wariaty.

Po około godzinie od przybycia piecyk okazał się trafem w 10 bez tego niema nawet mowy o takiej zasiadce. Zasiadka trwała od 7-14 a tyłek i tak trochę zmarzł.

Dzień powoli dobiegał końca. Liczba brań wynosiła 5 a jedno z nich zaowocował.

Koniec. Idziemy do domu.
Podsumowanie – zasiadka w takiej scenerii jest czymś naprawdę niezwykłym, ale przeradza się w koszmar, jeśli ktoś, kto na nią się decyduje jest nieprzygotowany. Nasze przygotowanie od 0 do 10 oceniam na 6.
Pozdrawiam.

Relacje przygotował Sławek Kowalczyk
